Anoreksja jako styl życia? Szkodliwa działalność pro-ana

Czy to możliwe, że choroba staje się modą, stylem życia, a nawet przyjaciółką? Wśród osób cierpiących na anoreksję pojawił się niezwykle niebezpieczny ruch zwany „pro-ana”, którego celem jest propagowanie i wzajemne wspieranie się w pielęgnowaniu śmiertelnie niebezpiecznego zaburzenia łaknienia, jakim jest anoreksja.

Ruch pro-ana traktuje anoreksję nie jako chorobę, a jako styl życia. Jego zwolenniczki uważają, że dążenie do zaniżonej wagi ciała jest dążeniem do doskonałości świadczącym o sile charakteru i umiejętności przeciwstawienia się pokusie. Hasłem pro-ana są słowa Christopera Marlowe „Co mnie odżywia, niszczy mnie”.

Anorektyczki przyłączające się do pro-ana nazywają siebie motylkami bądź porcelanowymi motylami i są przekonane o swej moralnej wyższości nad wszystkimi, którzy ulegają „pokusie jedzenia”. Znakiem rozpoznawczym pro-ana jest czerwona bransoletka noszona na prawym nadgarstku.

Najważniejszym polem działania i rozwoju pro-ana jest Internet. To tam powstają specjalne strony i blogi zrzeszające anorektyczki, które wzajemnie wspierają się i motywują do ciągłego odchudzania. Dziewczyny dzielą się pomysłami na oszukiwanie otoczenia, wymieniają zdjęciami wychudzonych modelek, chwalą się za kolejne „osiągnięcia”. Na takich stronach można przeczytać, dlaczego chuda sylwetka jest ważniejsza od zdrowia, oraz że obsesyjne kontrolowanie własnego ciała to sposób na udoskonalanie siebie, a jedzenie zanieczyszcza organizm.

Strony pro-ana składają się najczęściej z następujących elementów:

  • przykazania pro-ana, np. lepiej być chudą niż zdrową
  • powody, dla których warto być chudą np. podziw otoczenia, większa pewność siebie
  • thinspiracje – od angielskiego słowa thin – chudy i inspiracje, czyli zdjęcia wychudzonych modelek, aktorek i piosenkarek, wierszyki, piosenki motywujące do walki z kaloriami
  • tabele zawierające informacje na temat kaloryczności produktów
  • porady dotyczące tego, jak powstrzymywać się przed jedzeniem, jakie sztuczki stosować, by oszukiwać otoczenie, jak maskować swoje zachowanie.

Specjaliści nie mają wątpliwości co do tego, że ruchy w stylu pro-ana powodują pogłębianie się choroby u osób cierpiących na anoreksję i znacznie utrudniają działania terapeutów mające na celu wyleczenie chorego. W wielu krajach próbowano zdelegalizować strony internetowe pro-ana. Niektóre państwa wprowadziły przepisy grożące karą za promowanie anoreksji.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*